Smutek pisany kawą

Nastały ponure dni i noce bez wyrazu, które być może wiosna niebawem odsunie jak czarne chmury. Zanim to się jednak stanie nie były by sobą, gdyby nie uroniły choć kropli łzy. W czasie niepogody należy sytuację zaakceptować, a żal i frustrację można na przykład przenieść na papier. Tak powstały obrazki malowane kawą.

 

img258

 

nie wiem, zupełnie nie wiem

gdzie miałabym teraz siedzieć

z kim siedzieć, na kogo patrzeć

wdychać zapach pustych kartek

 

img002

 

chciałabym móc wyobrazić sobie to miejsce

dotknąć palcami, by poczuć tę pewność

zostawić pieśń płaczących kotów

stać się głuchą na jęk swoich lęków

 

img256

moje kochanie jest

niestałe, jak kałuża

której wiatr niechcący

zmienia plany

 

img261

strachu tego początki

będą moim końcem

straciłam wzrok

a chciałam ujrzeć słońce

 

img262

hałas nie wskazany jest przy nadwrażliwości

a jednak zasiedziałam się w ludzkim skowycie

 

img260

i nie sposób wytłumaczyć tym, co chcą najlepiej

jaki dźwięk wydaje cisza – oni nie słyszą

podczas, gdy ja zwijam się z bólu od tego wrzasku

 

img263

 

blada twarz wojowniczki

i kruche serce

zaszeptał liść szyderczo

o uciekinierce

 

 

Ilustracje i tekst: Kredkatywna. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Leave a Reply