Jakimi językami mówią Polacy

Język ojczysty to świętość. Jednak dopiero od niedawna poświęcam mu zasłużony czas i przyglądam mu się czy też przysłuchuję z bliska. Z ciekawości, na własną odpowiedzialność, a czasem nie z wyboru. Coś kłuje w uszy, i to nie jest kolejny kolczyk. To znowu przyprawia o głupkowaty śmiech, jakby łaskotało drobnymi pazurkami. A to tylko słowa. Aż słowa. Zobaczcie sposoby wyrażania myśli słowem, moim zdaniem, warte uwagi.

 

1

Temat: polgliszowe teksty

Podejrzani: głównie korporaki, małs potejtołs

Próbka: Siedem dejs w tygodniu ktoś Cię czelendżuje, a to miting całego timu, bo trzeba zrobić brejnstorming, to znowu fokusujesz się na wyznaczonym dedlajnie, bo ciągle dostajesz asapy aż głowa boli. Forłardujesz mejla i modlisz się o apruwal, no bo jak skilujesz wszystkie kejsy to będzie totalny fakap. I jeszcze Cię zaczną kołczować, wszystko po to, byś lepiej performował. Ja to nic, najgorsze są ekanci i ekancice! Ich praca afektuje cały tim, a przecież liczy się target! Na szczęście w łikend się zresetujesz.

Problem: Ktoś z poza nie wie o co kaman, normalnie WTF; poza tym, czy nie mamy własnego języka? Przecież zamiast performować można wykonywać, a szerując możesz powiedzieć udostępniam!

Komentarz: może zaistnieć konflikt środowisk i misanderstending, bo na przykład taki akronim TBC w korpo języku znaczy To Be Confirmed, podczas gdy bywalcy klubów fitness doskonale wiedzą, że chodzi o Total Body Condition!

 

 


2

Temat: zdrobnienia

Podejrzani: przedszkolanki, nauczycielki młodszych dzieci, mamusie kilkulatków

Próbka: No widzę Martynko, że branżunia Ci nie podpasowała, bo co tygryski lubią najbardziej? Leżakować do późnej godzinki pod kołderką. A widziałaś ostatnio Moniczkę? Takie słitaśne foteczki pokazuje na tym swoim fejsbuniu, że mogłabym jej pozazdrościć, ale ja nigdy przenigdy nie zazdroszczę. To tak nie ładnie. Poza tym my z mężulkiem też robimy takie wypadziki za miasto. O retuniu.. troszeczkę się zagadałam. Zmykam i do zobaczonka kiedy indziej. Buziaczki, papatki laleczko!

Problem: brzmi mało poważnie, do tego nie wiesz czy aby czasem ktoś Cię nie traktuje protekcjonalnie

Komentarz: ani dudku

 

 


 3

Temat: wulgaryzmy i przekleństwa

Podejrzani: osiedlowi pyskacze, panowie pracujący na budowie, uczestnicy programu Warsaw Shore, studentki szkoły artystycznej

Próbka: K*rwa, co ty pie*dolisz, rzuciłaś pracę? No to ch*jnia, bo kasy nie ma, co? A z drugiej strony, k*rwa, czasu będziesz miała w ch*j. A widziałaś, co ten zł*mas Dudek na fejsie wypisuje? Ja do niego pisze, weź się pie*dol, a on żebym wpadała do niego na chate, bo impreza będzie wyku*wista. No to zajeb*ście, tylko będę musiała coś wyj*banego na siebie włożyć.

Problem: rozpierdala łeb, tego słuchać się nie da. Niestety, nawet Agnieszka Chylińska w reklamie Playa przeklina, więc jest trend na przeklinanie, i nie wydaje się tracić na popularności. Osoba rzucająca mięsem często zdobywa szacunek kolegów, a przy okazji zakrywa swoje braki językowe.

Komentarz: nie dotyczy osób, którym od czasu do czasu nawinie się bluzga na język z powodu nagłego przypływu złości

 

 


 4

Temat: slang młodzieżowy, tudzież hiphopowy

Podejrzani: gimbaza, czyli młodzież często gimnazjalna

Próbka: Joł, joł joł, siemano! Jak leci? Obczaj nowy filmik na jutubie, jest gicior! Jeden taki kolo chciał to samo zrobić.. Ale była beka! Wiesz, normalnie to on wymiata, ale wpadła Daria z 3c i chłopak spalił cegłę, no i co… żal piedestał wodorosty i meduzy. Potem poszliśmy na kwadrat, był melanż, ogólnie spoko. A co u Ciebie? Dlaczego do bani? Co? Znowu matka Cię przyłapała na skrobaniu marchewki? LOL! Dobra już dobra, nie świruj. E, sam ciukaj kalafiora! Whateeever!

Problem: nie widzę wielu, język jest zabawny, nieoczywisty i tu może pojawić się problem, bo jak zrozumieć i dogadać się z młodocianym? Poza tym żal się rodzi, gdy pomyślę, że mi taki język już nie pasuje tak samo jak czterdziestce nie godzi się nosić bluzki z odkrytym pępkiem. Chyba że się mylę?

Komentarz: za moooich czasów się mówiło turlaj dropsy bejbe!

 


 5

Temat: zdebilacze

Podejrzani: osoby, które zbyt wcześnie zakończyły edukację lub uczniowie szkół podstawowych wywołani do odpowiedzi

Próbka: No w tym wierszu yyyyyyy, tak jak pani mówiła eeeeeeeeee, noooo , yyyy poeta chciał pokazać miłość do kraju yyyyyyyyyyy i eeeeeeeeeee do języka swojego ojczytego yy.

Problem: gdzie tu słowa, e?

Komentarz: hmmm

 


6

Temat: bełkot pseudonaukowy

Podejrzani: menedżerowie, big heady, tak zwana elita

Próbka: Respektując jakoby najwyższej rangi regulacje, należy podane koncepcje ocenić ambiwalentnie i tym samym nawiązując do zaistniałych warunków, dochodzę do konkluzji, iż krzywizna zawodowej czasoprzestrzeni staje się nieskończona. Zatem patrząc przez pryzmat implementarnie komplementarnego obiektywizmu, przemiany we wcześniej wspomnianym obszarze kolidują z najbardziej słusznymi imperatywami, wobec czego jestem zobligowany do przeciwstawienia się wielofalowym przejawom tej wysublimowanej i w istocie niebanalnej komunikacji.

Problem: cóż mam powiedzieć, czuję się głupia

Komentarz: skonfundowanie takim językiem nie wynika z braku inteligencji słuchacza, ale nieumiejętności jasnego i spójnego wysławiania się prelegenta

 


 7

Temat: słowa zapychacze

Podejrzani: językowi fastfoodowcy

Próbka: Szczerze? Mi się ten nowy lakier średnio podoba. Wiesz, jakby go jakoś rozjaśnić to może wtedy tak. No nie wiem sama. W zasadzie kiedyś malowaliśmy z Piotrkiem tak jakby podobnym, tak? W sumie nie jest taki zły, tak? Po prostu nie wiem, przyzwyczaiłam się chyba do tego co wcześniej był. Właśnie, taki zielonkawy. Wiesz co, może niech zostanie ten. Ten jest tak jakby elegantszy, tak?

Problem: nie ma języka w języku, są tylko puste słowa, które zapychają mowę jak tłuste żarcie żyły – totalny fast food, nic wartościowego

Komentarz: w podstawówce, gdy uczeń wypowiedział słowo „właśnie”, moja polonistka zwykła odpowiadać: niech cię kura jajem trzaśnie!

 


 8

Temat: ten tego

Podejrzani: tentegowianie

Próbka:

– Ty, widziałeś tamtą z tymi?

– A tą w tej? No.. taa…

– Ten… Ja bym ją ten tego.

– No taaa, ale ona nie ma tegoo?

– Nie no, wyjechał do tych, wiesz…

– Do tych co Ty tam wtedy?

– Niee, do tamtych co tu sobie sami tego w tym o tutaj. No! Tych takich!

– A no tak, dobra, to leć do tej Twojej, bo my tu siamto i owamto, a ta, no wiesz..

– Wiem, ale co się tyczy względem tego to nikomu, no, nie teges!

– To i pewnie!

Problem: mało języka w języku?

Komentarz: w przeciwieństwie do bełkotu pseudonaukowego, wszyscy wiedzą o co chodzi!

 

Po takim zestawieniu można by podsumować tylko tak – Ju sej it best łen ju sej nafing et ol.

 

A Ty jakim językiem się posługujesz? Może każdym po trochu?

Chcesz zadanie domowe? Proszę – wybierz jeden z powyższych tekstów i przeredaguj go, zmieniając na inny styl. Przewiduję nagrody 🙂

 

Teksty poparte są dogłębną analizą i zostały stworzone przeze mnie. Jeśli to doceniasz, proszę udostępnij lub zostaw komentarz.

Do następnego!

 

 

 

Leave a Reply