10 najpopularniejszych problemów w nauce języka obcego

Kończą się wakacje i przynajmniej część z nas ten czas traktuje jak początek nowego roku kalendarzowego, kiedy robimy postanowienia. A że, tak się składa, jest to początek roku, tyle że szkolnego – na myśl przychodzi właśnie nauka języka obcego. Znowu. Co poszło nie tak ostatnim razem? Okazuje się, że powodów jest wiele. Chęci już niestety mniej. Ale rozwiązanie zawsze się znajdzie. Dasz sobie szansę jeszcze raz?

Odkąd tylko uczę angielskiego powody, dla których uczeń nie może bądź nie chce uczyć się języka są ciągle te same. Tym wpisem daję ujście słyszanym wielokrotnie wymówkom i pokazuję (mam nadzieję, skutecznie), jak można obejść trudności.

Problem 1: Nie mam pieniędzy

Rozwiązanie: Jeśli masz dostęp do Internetu, to nic nie stoi na przeszkodzie. Oto przykładowy scenariusz dla Ciebie:

  1. Wykupujesz kurs online* za niecałe 100 zł (ja zapłaciłam 49 zł za kurs francuskiego – poziom podstawowy, średniozaawansowany i zaawansowany) lub książkę za mniej niż 30 zł z płytą (wybrałam kurs przygotowany przez znaną dziennikarkę i podróżniczkę, ale podobnych pomocy naukowych w księgarniach nie brakuje)
  2. Poświęcasz co najmniej 20 minut dziennie na naukę z powyższymi materiałami
  3. Oglądasz filmiki w języku obcym z napisami lub bez – polecam stronę TED.com
  4. Znajdź osobę z obcego kraju, która będzie chciała pokonwersować w danym języku

 

Problem 2: Nie mam czasu

Rozwiązanie: W dzisiejszych czasach niewielu z nas ma. I niestety w tej kwestii nie pocieszę: trochę czasu poświęcić trzeba. Ale jak ograniczyć go do minimum, bez straty na efektywności?

  • Wyznacz sobie konkretny czas na naukę, np. od 19:00 do 20:00 w poniedziałki, środy i piątki.
  • Zaplanuj dobrze swój dzień, nie pozwól się zaskoczyć nieprzewidzianym wydarzeniom. Nie daj się zbić z tropu.
  • Powiadom bliskich, że będziesz potrzebować trochę czasu dla siebie.
  • Zapisz się na zajęcia przez Internet, np. na Skypie lub umów się na lekcję indywidualną w domu. W ten sposób nie tracisz czasu na dojazd.

 

Problem 3: Czuję strach przed kompromitacją

Rozwiązanie: Są dwa wyjścia: spróbujesz przełamać lęk i zapiszesz się na zajęcia grupowe lub wybierzesz lekcje indywidualne. Te drugie dadzą Ci komfort – tylko Ty i nauczyciel, odpowiednio dopasowany poziom i możliwość dopytania o wszystko.

Nie obawiaj się – doświadczony nauczyciel nie będzie śmiał się z Twoich błędów. To jest dla niego codzienność. W końcu po to tu jesteś – aby robić błędy, a dopiero potem postępy.

Oczywiście można studiować samemu z książką i płytą, lecz lepiej dowiedzieć się o popełnianych błędach np. w wymowie.

 

Problem 4: Uczyłem się przez kilka lat, ale nie widziałem efektów

Rozwiązanie: Coś było nie tak. Co? Tego nie wiem. Ale moja rada jest następująca: nie zniechęcaj się, zmieniaj (szkołę, lektora, metodę) i pamiętaj o systematyczności. Mianowicie jeśli kontakt z językiem ograniczysz do jednej godziny w tygodniu szybko się zniechęcisz, bo nie zauważysz oczekiwanej poprawy.

 

Problem 5: Lekcje językowe mnie nudzą

Rozwiązanie: Wiele osób ma dosyć typowych zajęć z podręcznikiem. Złe doświadczenia ze szkoły? Lub poczucie, że mozolne wykonywanie ćwiczeń przynosi mało namacalne efekty. Bo jaki jest najlepszy sprawdzian znajomości języka obcego? Ano taki, kiedy dogadasz się z obcokrajowcem.

W takim razie zmień kurs na taki, w którym używa się języka obcego, a nie tylko o nim mówi.

Poza tym rozmawianie na powtarzające się i typowe tematy lub bardzo Ci dalekie dziedziny nie pomaga. Wybierz zajęcia, które będą odbiegać od monotonnych rozmów.

Dla wielu atrakcyjnym pomysłem jest zorganizowany wyjazd zagraniczny z kursem językowym. Wygrzewając się na Malcie skorzystasz z intensywnego kursu, a przy okazji poznasz jakiegoś obcokrajowca.

 

Problem 6: Nie mam talentu do języków

Rozwiązanie: Aby znać język na poziomie podstawowym, by móc się kontaktować nie potrzebujesz być wybitny.

No co? Jaki problem, takie rozwiązanie.

Oczywiście rolą nauczyciela jest też wzmocnić Twoje mocne strony, zachęcić i pokazać, że możesz.

 

Problem 7: Brak mi systematyczności

Rozwiązanie: Bolączka wielu z nas. Coś zaczynamy robić, po czym zapominamy lub zapał mija. A próbowałeś jedno z poniższych rozwiązań?

  • Niektóre przynajmniej kursy online mają kalendarz i na każdy dzień wpisany zostaje zakres materiału do przerobienia. Jak nie zrobisz, to zostaje na kolejny dzień. Nie masz wyboru – musisz robić co dzień.
  • Wywieś na tablicy korkowej plan na najbliższy tydzień. Postanów jakąś nagrodę za wypełniony plan.
  • Zapisz się na zajęcia grupowe (te indywidualne będziesz notorycznie odwoływać). Opłać cały semestr. W takiej sytuacji nie opłaca się rezygnować.

 

Problem 8: Nie jestem zadowolony z zajęć

Rozwiązanie: Zmień grupę, lektora, szkołę. Naprawdę możesz! Zauważyłam dwie ciekawe tendencje. Pierwsza: ludzie nie lubią zmieniać, nawet jak nie są zadowoleni. Być może boją się wychylać, choć ja myślę, że bardziej jest to obawa przed nowym. Zmiana znaczy ryzyko i trochę zamieszania. Ale niekiedy warto. Druga tendencja: jak mały drobiazg jest nie po naszej myśli lub wyzwanie wydaje się być zbyt duże – tchórzymy zbyt wcześnie. A czasem warto dać szansę sobie (i lektorowi też).

 

Problem 9: Nie ma szkoły językowej w pobliżu

Rozwiązanie: Dzięki Bogu mamy Internet. Umów się na zajęcia na Skypie lub innym komunikatorze.

P.S. Ale naprawdę? Obecnie jest co najmniej kilka szkół językowych w jednym miasteczku.

 

Problem 10: I tak nie używam języka obcego

Rozwiązanie: Największym motywatorem jest egzamin, praca w zagranicznej firmie lub zbliżający się wyjazd zagraniczny. Ale jeśli nie potrzebujesz popisywać się znajomością języka na co dzień, zaczynasz zastanawiać się, do czego jest on Ci w ogóle potrzebny. Wiedz o tym, że zwłaszcza w przypadku języka angielskiego, nigdy nie wiesz, kiedy nadejdzie potrzeba zapytania na przykład o… drogę do łazienki.

Dlatego powtarzaj słówka – za pomocą „fiszek” lub ucząc się 1000 najczęściej używanych słów (taką stronę znalazłam).

Regularne konwersacje lub znajomość z obcokrajowcem – aby poprawić oraz utrzymać znajomość języka.

 

Tak więc… Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Szkolnym! 😉

A jaka jest Twoja największa przeszkoda w perfekcyjnym opanowaniu języka? I jak sobie z nią radzisz? Podziel się!

 

*Jako że ten tekst nie jest reklamą, nie chcę zawierać w nim nazw firm. Jeśli chcesz poznać szczegóły, po prostu napisz do mnie.

 

Leave a Reply